Pracuję na oddziale pediatrycznym od 11 lat. I jest jeden wzorzec, który widzę regularnie, a o którym prawie nikt nie mówi.
Przychodzi mama. Zmęczona. Mówi, że jej 3, 4, 5-latek jest „nie do opanowania". Że w przedszkolu dostaje telefony. Że dziecko nie potrafi usiedzieć, wybucha, rzuca zabawkami, rano robi awantury o każdą drobnostkę. Że próbowała wszystkiego: tabelek z naklejkami, konsekwencji, nagród, książek o rodzicielstwie bliskości. Nic nie działa.
I wtedy zadaję pytanie, którego nikt wcześniej nie zadał.
„A jak on śpi?"
Mama patrzy na mnie zaskoczona. Bo w całym tym chaosie nikt jej nie zapytał o sen. Ani pediatra, ani pani z przedszkola, ani koleżanki z grupy na Facebooku.
A potem mówi: „No, chrapie trochę. Śpi z otwartą buzią. Rano jest rozdrażniony. Ale on taki jest, zawsze taki był."
I właśnie tu jest problem.
To nie jest temperament. To jest zmęczenie.
Dziecko, które oddycha przez usta całą noc, nie wchodzi w fazę głębokiego snu prawidłowo. A faza głęboka to jedyny moment, kiedy mózg dziecka się regeneruje, przetwarza emocje z dnia i odbudowuje zasoby nerwowe.
Kiedy tej fazy brakuje, dziecko rano wstaje z wyczerpanym układem nerwowym. Zachowuje się dokładnie tak, jak dorosły na trzeciej dobie bez snu:
- jest impulsywne i wybuchowe
- nie kontroluje emocji
- nie potrafi się skupić
- rano robi awantury o każdą drobnostkę
U dorosłego powiedzielibyśmy „jest niewyspany". U dziecka mówimy „ma ADHD".
Widziałam dziesiątki takich przypadków. Mama jest krok od umówienia wizyty u psychiatry dziecięcego, a problem jest w tym, jak dziecko kładzie głowę na poduszce.
Dlaczego spray i nawilżacz nie rozwiązują problemu
Większość rodziców, kiedy widzi otwartą buzię, myśli: zatkany nos. Kupują spray, nawilżacz, podnoszą wezgłowie. Pomaga na godzinę, potem wraca.
Bo problem często nie jest w nosie. Problem jest w pozycji głowy.
Kiedy dziecko śpi na poduszce, która nie jest dopasowana do jego anatomii (za płaska, za wysoka, dla dorosłego), głowa odchyla się do tyłu. Żuchwa opada z grawitacji. Usta otwierają się automatycznie. Dziecko oddycha przez usta nie dlatego, że chce. Dlatego, że w tej pozycji usta to droga najmniejszego oporu.
I to trwa 8 do 10 godzin. Każdej nocy. Miesiącami.
Spray nie zmieni pozycji głowy. Nawilżacz nie zmieni pozycji głowy. Nawet wizyta u laryngologa nie zmieni pozycji głowy. Jedyne, co zmienia pozycję głowy na 8 do 10 godzin, to poduszka, na której dziecko leży.
Co widzę u dzieci, którym zmieniono poduszkę
Moja siostra miała dokładnie tę sytuację ze swoim synem. 4 lata, telefony z przedszkola, awantury rano, prawie diagnoza ADHD. Zapytałam ją jak śpi. Otwarta buzia, mokra poduszka, chrapanie. Klasyczny wzorzec.
Kupiła profilowaną poduszkę Respeno, bo miała 90 dni na zwrot i nie ryzykowała nic. Pierwsze zmiany zobaczyła po 2 tygodniach. Rano wstawał w innym nastroju. Bez awantur o skarpetki. Bez rzucania kubkiem. Pani z przedszkola zadzwoniła po miesiącu, ale z dobrą wiadomością.
Psycholog dziecięcy, do którego w końcu poszli, powiedział po 40 minutach obserwacji, że nie widzi podstaw do żadnej diagnozy. Chłopiec z żywym temperamentem, ale w normie.
Nie każde dziecko, które jest trudne, po prostu źle śpi. Ale widzę na oddziale regularnie, że rodzice latami szukają odpowiedzi w zachowaniu dziecka, a odpowiedź jest w tym, jak dziecko oddycha w nocy.
Marta Wójcik, pielęgniarka pediatrycznaCo Respeno robi inaczej niż zwykła poduszka
Respeno Spokojny Sen™
Profilowana poduszka dla dzieci 2 do 10 lat z 3 strefami podparcia. Utrzymuje głowę i szyję dziecka w pozycji, w której usta zamykają się same.
- 3 strefy: głowa, szyja, boki
- Działa na plecach i na boku, przez całą noc
- Bez plastrów, bez ćwiczeń, bez współpracy dziecka
- 90 dni gwarancji zwrotu
- 4 lata gwarancji jakości
- Dostępna tylko na respeno.pl
Jedno pytanie, które warto zadać dziś wieczorem
Jeśli Twoje dziecko w ciągu dnia jest „trudne", „intensywne", „nie do opanowania", a w nocy chrapie i śpi z otwartą buzią, masz 2 drogi.